Czysta inteligencja jogi

Stopniowo jogini, którzy podążają ścieżkami gnana jogi, uczą się dostępu do najgłębszego wymiaru ludzkiej inteligencji, który łączy ich z podstawami całkowitego stworzenia. Ta kraina jest znana mistykom pod słowem chitta. Osoby parające się jogą od wielu lat zdają sobie sprawę z tego, że jeżeli zanurzą swój intelekt w wymiarze chitta, czyli wymiarze nieskończonej świadomości, nieskażonej pamięcią i oczekiwaniami, ich własny umysł stanie się wówczas ostry niczym brzytwa. Joga pozwala przemienić umysł z narzędzia, które sprawia właścicielowi mnóstwo problemów w cudowne narzędzie boskości i wyzwolenia. Jeżeli osiągniemy ten stan, bez trudu dostaniemy się do ostateczności, której nie zapewni nam nauka i wiara.

Intelekt bezpośrednio łączy się z jednym z wymiarów waszego umysłu zwanym w Indiach ahankara. Ahankara jest czasami tłumaczona jako ego. Jest to jednak znacznie więcej niż tylko ego. Ahankara daje poczucie tożsamości i zyskuje je. Kiedy ahankara umiejscowiona w twoim własnym intelekcie nabierze tożsamości, twój intelekt zacznie funkcjonować tylko i wyłącznie w tym kontekście. Oznacza to, że jogini dążą to tego, aby ich intelekt zaczął pracować poza umysłem zamiast bezpośrednio w nim. Jest to istotny krok do oświecenia, ponieważ w dzisiejszych czasach intelekt jest zniewolony przez twoją tożsamość.

Wiedza w systemie jogicznym

Czy nasz umysł jest cudem, a może bałaganem, o który trudno zadbać? W dzisiejszych czasach ludzki umysł jest coraz bardziej postrzegany jako źródło udręki, a nie obiektu, który mógłby zaciekawić i zadziwić. Niestety ówczesne źródło magii zamieniło się w kompletny bałagan. Umysł niegdyś cudowna maszyna do wytwarzania pomysłów, stała się obiektem nieszczęść. Jak umysł stał się cyrkiem? W jodze ścieżka gnana, czyli droga prowadząca ku “boskości” określa sposoby, które z biegiem czasu mają poprowadzić nas do uświęconego celu. Jednak czy jesteśmy w stanie za pośrednictwem jogi dotrzeć do ostateczności, której pragniemy? Tak naprawdę joga głosi, że wszyscy ludzie powinni stać się indywidualnymi architektami swojego własnego życia wewnętrznego. Problem polega na tym, że ich umysł nie chce przyjmować od nich instrukcji. Wyobraź sobie jaskiniowca, który ze zdenerowaniem uderza w klawiaturę komputerową. Wyglądałby jak długa seria nieprzyzwoitości. Niestety to właśnie podsumowuje sposób, za pomocą którego większość ludzi używa swojego umysłu. Joga to dziedzina, która pragnie nas od tego uchronić.

Gnana jogin używa intelektu, jednak na drodze rozważań szybko spostrzeże, że jest to narzędzie, które stawia przed nim ogromną ilość ograniczeń. Funkcją intelektu jest zasadniczo przetwarzanie danych zdobytych we wszechświecie i każdego wydarzenia, które dzieje się na zewnątrz nas samych. Krótko mówiąc, sam intelekt jest po prostu czystą technologią informacyjną. To wspaniały instrument, który jest nam niezbędny do przetrwania. Problem polega na tym, że intelekt w dzisiejszym świecie przyjął nieproporcjonalnie ważną rolę. Istotą intelektu jest podział. Dlatego też ludzkość wyruszyła w tę stronę. Podzieliliśmy i posortowaliśmy za pomocą intelektu wszystko, nawet niewidzialny atom. Joga stara się przypominać nam w tym całym wyścigu, że ludzki opiera się na fragmentarycznych i niedokładnych informacjach, które pozyskuje z ludzkich narządów.

Joga zbliża nas do nieskończoności

Gnana jogin zaczyna w swoim życiu zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli chodzi o wymiar mistyczny, to intelekt przestaje mieć znaczenie. Praktykowanie jogi pozwala nam dostrzec to, że niezależnie od tego, jak ogromna będzie objętość ,wiedzy którą pozyskamy, zawsze pozostanie ona ograniczona w porównaniu do ogromu informacji, który nosi w sobie wszechświat. Nawet ponadprzeciętnie inteligentna osoba nie będzie mogła zbliżyć się do nieskończoności, jest to całkowicie poza jej zasięgiem. Nie można zbliżyć się do nieskończoności nawet przez inną nieskończoność, dlatego też wszystkie próby za pośrednictwem umysłu i inteligencji skazane są na porażkę. Jogin gnana stara się używać intelektu w sposób, w jaki pijak korzysta z latarni zamiast oświetlenia. Jogini nie pragną uzyskać opinii laboratoryjnej, która potwierdzi zgromadzoną przez nich wiedzę. Zamiast tego rozumie, że intelekt to proste narzędzie analizy, a nie percepcji. Mimo tego podejścia prawdopodobnie w żadnym miejscu nie świecie nie używano intelektu z tak druzgocącą precyzją, jak w Indiach. Subkontynent indyjski widział metafizyczną logikę w najlepszym możliwym wydaniu. Wyrafinowane poziomy filozofii wedatyńskiej mogą przyprawić o zawrót głowy i odurzenie. Warto jednak wiedzieć, że całe to podniecenie intelektualne nie prowadzi nas donikąd w sprawach rozumienia tego, co wewnątrz nas, zaś tylko wtedy osiągniemy zrozumienie tego, co jest poza nami.